Jak szybko schudnąć? Czy szybkie odchudzanie ma sens?

Poniedziałkowy poranek, stajesz przed lustrem i stwierdzasz – jestem gruba. Mimochodem odwracasz wzrok od tego, co w nim ujrzałaś i pędem biegniesz do komputera. Odpalasz przeglądarkę  i wpisujesz hasło:

jak szybko schudnąć?

Co z tego, że na taki a nie inny wygląd pracowałaś latami. Potrzebujesz natychmiastowych rezultatów, szybko spadających kilogramów. 5 kg w tydzień, 10 kg w miesiąc – tylko takie opcje wchodzą w grę.

Internet – na niego zawsze można liczyć

Przed Twoimi oczami roztacza się wizja szybkiego i skutecznego odchudzania. Dziewczyny z forum piszą: „odżywiając się w ten sposób stracisz 5 kg w 10 dni”. 5 kg? Czyli jeden rozmiar w dół! W końcu zmieścisz się w wymarzoną sukienkę w rozmiarze 36!  Co tam, że możesz przypłacić to życiem. Liczy się efekt, a nie konsekwencje!

Szybka dieta 

Dzień zaczynasz od małej czarnej z łyżeczką cukru, a kończysz befsztykiem wołowym jedzonym w towarzystwie oliwy z oliwek i sokiem z cytryny. Dostarczając sobie tym samym 480 kalorii. Zakładając, że w ciągu dnia dasz się skusić na szklankę soku pomidorowego i dwa jajka.

  • Śniadanie – 44,9 kcal
  • Obiad – 199,8 kcal
  • Kolacja – 234,9 kcal

Tak, w dużym skrócie przedstawiają się założenia diety Kopenhaskiej – jednej z najbardziej restrykcyjnych diet odchudzających, gwarantującej spadki rzędu 4 kilogramów tygodniowo. Chętnych do jej przetestowania nie brakuje! Zanim zasilisz ich szeregi musisz wiedzieć jedno: wszelkie odstępstwa, chociażby żucie gumy czy używanie soli zniwelują Twoją starania! Dobrze się zastanów czy jesteś gotowa na tak wielkie poświęcenie!

Szczerze Ci odradzam

Jako kobieta, wirtualna koleżanka a jednocześnie prawdziwa weteranka odchudzania. Zanim wpadłam w wir stosowania durnych diet, nie miałam problemów z wagą. Moja masa ciała od zawsze była w normie. Zaczęło się niewinnie – od jednego uszczypliwego komentarza, który usłyszałam w czasach gimnazjum

„ale masz sadło”.

No i się zaczęło. Dieta Kopenhaska, Dukana, Kwaśniewskiego – przerobiłam każdą z nich. Nie zapomniałam również o jabłkowej, ziemniaczanej czy jogurtowej – tą ostatnią wspominam najgorzej. Choć stosowałam ją kilkanaście lat temu, do tej pory mam wstręt do szeroko rozumianego nabiału. W dzisiejszym wpisie chciałabym Ci uświadomić, że szybkie odchudzanie nie ma sensu. Wbrew pozorom nie doprowadzi Cię do natychmiastowej redukcji wagi, a wręcz przeciwnie do przytycia – najprościej mówiąc efektu jojo. Posłuchaj proszę rady bardziej doświadczonej koleżanki i odchudzaj się z głową!

Szybkie odchudzanie

Pamiętam to jak dziś – po 13 dniach głodu i wyrzeczeń (czyt. stosowania diety Kopenhaskiej) osiągnęłam cel – schudłam wymarzone 8 kilogramów, a dwie doby później wylądowałam w szpitalu. Diagnoza: odwodnienie, niedożywienie. Zostałam tam tydzień. Po powrocie do domu i szpitalnej jak to niektórzy mówią „głodówce” ważyłam już 5 kilo więcej. Niezły paradoks, prawda? To nie koniec! Wystarczył miesiąc, abym wróciła do sylwetki sprzed odchudzania! Ba! Byłam nawet grubsza! Mój przykład doskonale obrazuje schemat działania restrykcyjnych diet.

  • Na początku czujemy się zmęczone i rozdrażnione, co jest całkiem normalną reakcją organizmu. Dzienne zapotrzebowanie energetyczne kobiety prowadzącej mało aktywny tryb życia (praca siedząca, brak ruchu) wynosi 2000 kcal. Tymczasem my zjadamy zaledwie 500! Niezła jazda, prawda?
  • Po kilku dniach nasz mózg wypełnia niesamowity stan euforii i zadowolenia. Pomimo spożywania znikomej ilości kalorii czujemy się fantastycznie! Mogłybyśmy góry przenosić! Uczucie głodu jest nam całkowicie obce! To zasługa związków ketonowych, które pełnią rolą paliwa dla mózgu wówczas gdy nie jesteśmy w stanie zapewnić mu odpowiedniej podaży węglowodanów. Niestety zła wiadomość jest taka, że po pewnym czasie ich pozytywne działanie przekształca się w destrukcyjne. Ketony zaczynają niszczyć komórki nerwowe naszego organizmu! Przyczyniając się tym samym do problemów z pamięcią czy koncentracją.
  • Po tygodniu wchodzimy na wagę – 3 kg mniej. Taki wynik motywuje do działania, więc trwamy ostro w swoim postanowieniu.
  • Ostatni dzień diety – udało się. META!!! Dobiegliśmy do końca. Radości nie było końca. Z podniesioną głową spoglądamy w lustro, jednocześnie myśląc o tym co zjemy po południu. Czekolada? Pizza? Chipsy? Lody? A może wszystko na raz? Stare przysłowie mówi: za ciężką pracę należy się nagroda.

Spragniony węglowodanów organizm prosi o więcej i więcej. Zjedzenie dziesiątej paczki Piegusków nie jest dla nas żadnym wyzywaniem. Tylko żołądek jakoś trochę się buntuje. Pojawiają się wzdęcia, gazy. Czujemy się napuchnięte i obrzmiałe z przerażeniem wchodzimy na wagę. Trzy kilogramy więcej, ale jak to??? Przytyłam trzy kilogramy w jeden dzień? To nie możliwe?! A jednak. Wygłodniały organizm zaczyna magazynować tłuszcz na gorsze czasy, a Ty przybierasz na masie. Wściekła, zła i rozżalona postanawiasz wrócić do diety. Znowu karmisz się szpinakiem, a głód zapijasz kawą. Wpadając tym samym w błędne koło odchudzania – chudniesz i tyjesz na przemian. Twoją szafę wypełniają ubrania w rozmiarze XS i XXXL. Cierpi nie tylko Twój budżet, ale również zdrowie.

Konsekwencje szybkiej utraty wagi 

  • zaburzenia miesiączkowa
  • niedoczynność tarczycy
  • Hashimoto
  • nadciśnienie krwi
  • osteoporoza
  • nadmierne wypadanie włosów
  • nieprzyjemny zapach z ust
  • anemia

Chodzisz od lekarza do lekarza, szukasz przyczyny wyżej wymienionych dolegliwości. Tymczasem odpowiedź jest jedna: restrykcyjna dieta to najprostsza droga do nadwagi i problemów zdrowotnych! Rozwiązaniem Twoich bolączek jest zdrowy styl życia, dzięki któremu nie tylko stracisz na wadze ale również podreperujesz kondycję swojego organizmu! Jak zdrowo schudnąć? O tym przeczytasz w kolejnym wpisie! A zatem bądź czujny, na bieżąco śledź mojego bloga!

No votes yet.
Please wait...

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*