Młody jęczmień – hit czy kit? Jak działa na odchudzanie?

Dzisiaj chciałabym Was zapoznać z takim produktem jak Młody jęczmień. Aczkolwiek jestem przekonana, że już o nim słyszałyście. Sama zresztą kupiłam go pod wpływem reklamy….

  • oczyszcza
  • odkwasza
  • odchudza
  • odmładza

Formuła 4 x „o”? Można tak powiedzieć. Nie będę ukrywać, że najbardziej zależało mi na zrzuceniu wagi. Do pełni szczęścia potrzebowałam 5-6 kilogramów. Chociaż… gładka cera bez zmarszczek? To byłoby coś – zwłaszcza w moim wieku. Jestem po czterdziestce, więc do starości bliżej mi niż dalej…..
Tak przedstawiały się moje oczekiwania. Czy rzeczywistość je zweryfikowała? Sprawdź sama! Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią tekstu!

Młody jęczmień – jaką formę wybrać?

Tabletki, proszek, a może sok? Jak na rodowitą Polkę przystało, a do tego Krakuskę – wybrałam najtańszą opcję, czyli proszek. Za 100 g opakowanie zapłaciłam niecałe 6 zł! A co najlepsze nie musiałam daleko szukać. Młody jęczmień znalazłam w osiedlowym sklepiku! Dokładnie 8 stycznia przystąpiłam do testu. Postępowałam zgodnie z instrukcją producenta.

 

1 łyżeczkę wsypać do szklanki, zalać letnią wodą, a następnie dokładnie wymieszać. Odstawić na 5 minut. Po upływie tego czasu, ponownie wymieszać i wypić. Najlepiej 30 minut przed posiłkiem. Maksymalna dawka: dwie łyżeczki dziennie.

  • Zapach – przypomina zieloną herbatę, taką wiecie liściastą
  • Smak – hm.. do czego by tu go porównać…. Może do trawy? 😀 Po wypiciu na zębach zostaje taki dziwny osad…
  • Efekty – ból brzucha, głośne bulgotanie, uczucie przelewania w żołądku.. Czułam się naprawdę źle! Ciągle kręciło mi się w głowie i robiło mi się słabo.

Młody jęczmień w proszku zdecydowanie mi nie podpasował. Nie tyle mi, co mojemu organizmowi! Aczkolwiek postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę, kupując tabletki.
Zapłaciłam za nie trochę więcej, bo 24 zł ale to wciąż mało! Trochę mnie to dziwi. Patrząc na właściwości młodego jęczmienia, powinien kosztować fortunę!

  • witaminy z grupy B
  • biotyna
  • kwas foliowy
  • witamina C
  • cynk
  • wapń
  • magnez
  • żelazo
  • cholina

No same powiedzcie?!

Zagadka niskiej ceny została rozwiązana!

Choć w opakowaniu Młodego Jęczmienia znajdowało się 30 tabletek, wybrałam tylko 6. Więcej nie dałam rady. Poddałam się po trzech dniach kuracji, w trakcie których czułam się tak samo jak podczas grypy żołądkowej! Z tą małą różnicą, że nie miałam gorączki! 3/4 dnia spędzałam w toalecie. Za takie efekty oczyszczająco-odchudzające to ja podziękuję…. Gdybym takich oczekiwała, zrobiłabym lewatywę…

Mój brzuch był bardzo płaski, to fakt… ale gdy tylko zaczęłam normalnie jeść, a nie jechać na sucharach, przybrał kształt ogromnej piłki! Był wielki i wzdęty! Próbowałam ratować się herbatką z kopru, ale nie widziałam żadnych rezultatów. 🙁 Dopiero po jakimś tygodniu wróciłam do formy. Jelita zaczęły pracować tak, jak wcześniej a ja w końcu mogłam wbić się w normalne spodnie.

Podsumowując: nie polecam! Nie polecam nawet tym, którzy mają problemy z zaparciami! Niska cena preparatu znajduje odzwierciedlenie w znikomym działaniu produktu. Moim zdaniem można mówić o skutkach ubocznych!!!!

Green is better.. Mhm…

Dokotr Jennifer Di Noia z William Paterson University w Wayne stworzyła listę najcenniejszych produktów odżywczych na świecie. W czołówce znalazły się zielone warzywa i owoce. To zacne miejsce zawdzięczają wysokiej zawartości chlorofilu. Aczkolwiek w porównaniu do alg morskich wypadają bardzo słabo. No same spójrzcie:

  • brokuły: 1300 mg/kg
  • algi morskie: 57 000mg/kg

Niezła różnica, prawda? Algi morskie to prawdziwy hit wśród osób dbających o swoje zdrowie oraz szczupłą sylwetkę. Zresztą! Jestem przekonana, że niejedna z was słyszała o zabiegach kosmetycznych z użyciem alg. A o tabletkach Spirulin Plus słyszałyście? Bo ja o ich istnieniu dowiedziałam się dopiero niedawno i pomimo mojej awersji do zielonego koloru….. Postanowiłam je przetestować. Czy pożałowałam swojej decyzji? Nie!

Zyskałam więcej niż się spodziewałam!

Tak jak już wspomniałam na początku wpisu, zależało mi głównie na zrzuceniu wagi. Tymczasem dzięki tabletkom Spirulin Plus udało mi się osiągnąć znacznie więcej.

  • Po pierwsze, schudłam 8 kilogramów zamiast 6!
  • Po drugie, moja cera nabrała blasku – wyglądałam tak jakbym wróciła z urlopu w ciepłych krajach, a nie z zimowisk w Szklarskiej Porębie. Wstyd się przyznać, ale miałam problemy z trądzikiem! Trądzik w wieku 40 lat? Tak, to możliwe… Teraz nie mam ani jednej krostki!
  • Po trzecie, wyregulowałam pracę jelit – pozbyłam się wzdęć, zaparć oraz wielu innych tego rodzaju rewolucji!
  • Po czwarte, mam więcej energii – wiele osób narzeka na wiosenne przesilenie, a ja czuje się świetnie! Zmiana czasu mi nie groźna!

Spirulin Plus – cena, gdzie kupić

Co prawda, Spirulin Plus trochę kosztuje, ale są to dobrze wydane pieniądze. Piszę to ja – największa sknera jaką znam. Poza tym inwestujemy w nasze zdrowie, figurę i dobre samopoczucie. Pamiętaj, że jak Cię widzą tak Cię piszą. Otoczenie traktuje Cię tak, jak Ty siebie samą! Tabletki można kupić tutaj – zamawiałam z tej strony, więc polecam to źródło. 🙂 Na koniec życzę Wam powodzenia w walce o lepszą wersję siebie!

No votes yet.
Please wait...

6 Komentarze

  1. Kupiłam młody jęczmień w proszku i mam podobne odczucia…. Po jego wypiciu, było mi tak jakoś dziwnie na żołądku. Nie cięzko czy coś, tylko hm… sama nie wiem jak to dokładnie sprecyzować. Jedno jest pewne: zrezygnowałam już po pierwszej dawce!

    No votes yet.
    Please wait...
  2. Szczerze polecam Wam kobietki Spirulin Plus! Zanim go kupiłam stosowałam spirulinę z apteki w tabletkach i wyobraźcie sobie, że łykałam 8 tabletek dziennie! Normalnie zabójstwo!!! Dlatego po skończonym opakowaniu przerzuciłam się na Spirulin. Fakt jest trochę droższy, ale zawiera spiruline i chlorellę, a w dodatku stosowanie jest o wiele bardziej przyjemne. Tylko dwie kapsułki dziennie… Uff… Co do efektów. Również jestem zadowolona. Schudłam, poprawiłam wygląd włosów, skóry i paznokci. Jestem gotowa na nadejście wiosny!

    No votes yet.
    Please wait...
  3. Szczerze polecam Wam kobietki Spirulin Plus! Zanim go kupiłam stosowałam spirulinę z apteki w tabletkach i wyobraźcie sobie, że łykałam 8 tabletek dziennie! Normalnie zabójstwo!!! Dlatego po skończonym opakowaniu przerzuciłam się na Spirulin. Fakt jest trochę droższy, ale zawiera spiruline i chlorellę, a w dodatku stosowanie jest o wiele bardziej przyjemne. Tylko dwie kapsułki dziennie… Uff… Co do efektów. Również jestem zadowolona. Schudłam, poprawiłam wygląd włosów, skóry i paznokci. Jestem gotowa na nadejście wiosny!

    No votes yet.
    Please wait...
  4. Stosowałam ten sam młody jęczmień, co Ty. Mam na myśli ten do rozpuszczania w wodzie. I wiesz co? Mam podobne odczucia… Z tą małą różnicą, że ja dotrwałam do końca opakowania.. Co niestety było ogromną męką!

    No votes yet.
    Please wait...
    • Ja na szczęście nie miałam żadnych skutków ubocznych. Zarówno w trakcie kuracji jak i tuż po jej zakończeniu, czułam się naprawdę dobrze. Nawet miałam trochę więcej energii. Niestety, waga bez zmian. 🙁 A kupiłam go głównie w celu redukcji tłuszczu….

      No votes yet.
      Please wait...
  5. Stosuję Spirulin Plus od kilku miesięcy i nie mogę mu nic zarzucić. Działa tak, jak obiecuje producent. Polecam.To preparat do którego z pewnością wrócę.

    No votes yet.
    Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*